jestem rozdarta...jak dawno nie byłam.
Tak przemieszczać się co kilka dni z jednego na drugi kraniec miasta- ciężko nadążyć za samą sobą. I czuje się samotna. Ale to tylko ze względu na nudę...od kiedy zaczęło sie poprawiać, od kiedy udało mi się wszystko załatwić w pierwszych terminach i nie mam już na głowie tak wielu niecierpiących zwłoki spraw, przychodzą te wiosenne wieczory. Kiedy bardziej pusto już chyba być nie może. I nie umiem sobie z tą pustką poradzić.
27 maj 2010
19 maj 2010
dziś z wizytą u Morfeusza kilka godzin wcześniej...
Zgubiłam się gdzieś ostatnio...gdzieś wśród podświadomości i szarych komórek. Wracam teraz do siebie. Ale nadal dręczy mnie poczucie, że Oni za dużo ode mnie oczekują. Czyżby czasem wydawało im się, że jestem idealna? Cóż...może i idealna dusza jest piękną duszą, jednak człowiek przez duże "c" składa się głównie z ciała przez ogromne "C".
Trzy godziny snu i puszka napoju energetyzującego procentują. Kolorowych ^
Trzy godziny snu i puszka napoju energetyzującego procentują. Kolorowych ^
5 maj 2010
...
Gdzieś się zgubiłam pomiędzy własnymi wyobrażeniami a rzeczywistością.
Wiersze do szuflady powinno się trzymać w szufladzie. Pamiętajcie, nie należy ich nigdy wyrzucać/niszczyć/palić...
Jazz lekiem na całe zło.
I jeszcze mleko z miodem. Ciepłe mleko.
Wiersze do szuflady powinno się trzymać w szufladzie. Pamiętajcie, nie należy ich nigdy wyrzucać/niszczyć/palić...
Jazz lekiem na całe zło.
I jeszcze mleko z miodem. Ciepłe mleko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)