29 gru 2010

słowa. czyny. prawie, jak polityka. tyle, że to jest życie.

Chyba namieszałam ostatnio gdzieś w Sieci ;) Nic, samo się wyciszy. Aż słowa, czasem jednak tylko słowa :*

Słowa potrafią być intrygujące, denerwujące, motywujące i upodlające. Łatwo wpadające w ucho i nie do zniesienia. Potrafią koić i bolą. Mają tak dużą moc.


Ostatnio interesują mnie raczej czyny. Małe ciepłe gesty i ukradkowe uśmiechy, przez które mogę nagle poczuć się nic nie warta. Jakby wszystko, co robię nie było tak naprawdę potrzebne. Albo, jakbym i tak starając się i wypruwając żyły robiła za mało. Widocznie nie mam wystarczającej siły. I te gesty...

Zastanawiałam się, po co nam tak naprawdę wspomnienia. Te wspaniałe mogłabym zliczyć na palcach jednej dłoni, i w sumie tylko dla nich żyję. Resztę chciałabym wymazać tak, jak wymazuje się gumką do ścierania ołówek, zostawiając puste miejsce. tyle, że nawet po wymazaniu zostaje ślad. Wystarczyło naciskać ołówek trochę mocniej i pozostają wybrzuszenia w papierze, na drewnie, w piasku. Na jedno wychodzi. Wspomnień wymazać się nie da.

Dziś to nie mój dzień. Dlatego jestem wstrętna i podła. Ostatnio tak mam. najchętniej zamknęłabym się w czterech ścianach i leżała pod kołdrą z kubkiem herbaty w łapkach. Brakuje mi czegoś. Ogólnie czuję się pozbawiona emocji. Tylko mi sarkazm pozostaje.

I ta piosenka, przy której wracają wszystkie wspomnienia i nie wiadomo jakim cudem, znajduję jeszcze łzy do wylania...


i ta piosenka...

3 komentarze:

ona. pisze...

ej, ej. nosek do góry. będzie nowy rok i będzie lepiej. zobaczysz. wszystkie zobaczymy ;)

J. pisze...

Ona, lubię to i lubię Was. T. niech moc będzie z Tobą na zabawie sylwestrowej :) :* Mówiłam już Jej, słyszałam w TV, że ten rok będzie przełomowy. To słowa wróżki Irminy czy jakiejś innej Sabiny. Nie pamiętam :D

t. pisze...

Kurde, kocham te Sabiny i Irminy..dla każdego wróżą to samo więc wszyscy będą mieli git :]

To tylko przejściowe...dzięki, że mam Was:*