19 lut 2010

Jak dawno nie pisałam w pamiętniku. Tym papierowym.

Powinnam dziś dokończyć pakowanie. Co za ironia, wracać tam, skąd się przyszło...Ale cieszy mnie to.

Dzisiejszy deszcz koi ból. Pozwala na chwilę utonąć i o niczym nie myśleć. Chciałabym tak trwać przez dłuższy czas.
Jeszcze miesiąc i każda pojedyncza zmarszczka 9nawet ta kochana, mimiczna, która przypomina mi o tym, ze dzień jest piękny) będzie działała mi na nerwy...

Brak komentarzy: