Pomiędzy jedną a drugą artymią toczy się życie...

4 paź 2009

Niczego nie żałuję

A myślałam,że będzie lepiej.

Rzucić monetą, kością, może wyśnić to sobie?

Chciałabym być, jak Edith Piaf. Niczego nie żałować...
Autor: tachykardia o 12:24 PM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

myśli i obrazy nieuczesane

  • tuś
  • ...
  • jakub
  • villavintage

Archiwum

  • ►  2011 (5)
    • ►  maja (1)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2010 (42)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (4)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (3)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (5)
  • ▼  2009 (21)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ▼  października (8)
      • chorea chronica hereditaria progressiva?
      • Smierc i Zmartwychwstanie, czy po prostu smierc kl...
      • Przedsionkowy peptyd natriuretyczny
      • Zima..?
      • Route 66
      • [666]
      • Baśnie według Charlesa Darwina
      • Niczego nie żałuję
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (5)
modified by: tachykardia. Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.